sobota, 29 marca 2008

piątek, 28 marca 2008

Slideshow "Czas dorastania"

Jak obiecywałem, po 27 marca pokażę coś co można nazwać pierwszym podsumowaniem. To jest też chyba dobry moment aby podziękować wszystkim tym, którzy zgodzili się pozować i ogólnie poświęcili swój czas i chęci na mój projekt. Dzięki!



Przyznam, że troche na szybko składane. Może jest też troche przegadane, ale co tam. Zapraszam.

Slideshow "Blisko"

Wczorajszy slideshow można chyba uznać za udany. Przyszło sporo osób, ludzie bili brawo (pewnie z grzeczności) i ogólnie było bardzo miło. Jeszcze raz muszę podziękować wszystkim tym, bez których nie mogło by się to odbyć.


Dla tych co nie dotarli, tutaj pokaz z "Blisko".

środa, 19 marca 2008

Fotostory

Umierać po ludzku

We wczorajszej GW przeczytałem o akcji "Umierać po ludzku". Może nie będę tego opisywać. Wystarczy link:

Umierac po ludzku - Gazeta Wyborcza

Przypomina mi się natomiast jedna historia. Kiedyś oddaliśmy dziadka do szpitala. Wymagał badania urologicznego. Niestety dwie próby się nie udały i kiedy wszystko zaczęło być dla starszego człowieka coraz bardziej uciążliwe po prostu chcieliśmy go zabrać z powrotem do domu. Lekarz prowadzący nie mógł zrozumieć, że nie chcieliśmy go oddać do placówki medycznej tylko po to aby go tam zostawić. "Ale czy mają państwo w domu warunki...?" Dziadek mieszkał z nami już 9 lat.



Inna historia wiąże się już z samym końcem życia dziadka. Mieszkał w DPS 
w Gliwicach. Był już bardzo słaby. Chodził do niego młody lekarz. Widząc co się dzieje mama postanowiła zabrać dziadka do domu. Przekonał ją, że jest zbyt słaby, że na zewnątrz jest mróz i może umrzeć podczas podróży. Jeżeli ma się to wydarzyć to lepiej, żeby stało się tu gdzie jest. Jego stan jednak trochę się ustabilizował i finalnie postanowiliśmy zawieźć go do domu. Jeżeli miał umrzeć to chcieliśmy aby stało się to w otoczeniu, które lubi i dobrze zna. I wiecie co? Wszystko wyglądało tak jakby na to czekał.

wtorek, 18 marca 2008

Czas... podsumowania?

Jak kilkoro z osób odwiedzających to miejsce zauważyło, ostatnimi czasy niewiele nowych zdjęć można tu zobaczyć. Najlepiej pokazuje to chyba archiwum po ilości wpisów w danym miesiącu. Umieszczam tu coraz mniej zdjęć z "Czasu dorastania". Nie wynika to z tego, że chowam to wszystko gdzieś do szuflady. Po prostu robię coraz mniej zdjęć. 



Przyznam, że zmęczyła mnie już formuła poszukiwań kolejnych, nowych twarzy. Co więcej czuję, że zaczynam gonić za własnym ogonem. Fotografowanie dla fotografowania. Coś tu jest nie tak. Dlatego pomyślałem, że najwyższa pora dokonać w tym projekcie swoistego podsumowania. Od początku projektu minęło już grubo ponad pół roku. Dobrą okazją do tego jest organizowany przez GGF Precel (dziękuję wszystkim zaangażowanym!) mój autorski slideshow, który odbędzie się 27 marca o godzinie 19:00 w gliwickim klubie 4ART i na, który oczywiście zapraszam.


Projekt plakatu: A. Marczuk

Chyba najwyższa pora wybrać i złożyć z tego jeden zestaw, który (mam nadzieję) będzie pokazywać to co chciałem do tej pory opowiedzieć. Mam jeszcze w planach cztery portrety, które pokażę tu niebawem. Potem postaram się skupić na bardziej prywatnej części projektu, na życiu moim i moich najbliższych przyjaciół. I poza tym zacząć realizować coś nowego. Po 27 marca obiecuję zamieścić tu (najprawdopodobniej w formie PDF) złożony w całość materiał.





Jest jeszcze jeden aspekt. Marudziłem Rafałowi, że ciężko fotografuje mi się na RB i przydało by się coś innego (7). Z jednej strony tak (~2kg), z drugiej zamontowałem do niej ostatnio lampę błyskową i... jak się nie ma tego co się lubi, to się lubi co się ma ;). Nie jest źle!

Fotostory